Miałem podobną sytuację na autostradzie z Ystad do Oslo...tyle tylko,że jakiś element już leżał na drodze...też zauwazyłem go w ostatniej chwili...było dosyć pochmurnie i szaro...przede mną samochody...w ostatniej chwili to zauważyłem i myślałem,że to jakaś torba czy coś...wielkości bochenka chleba...jechałęm około 120 na godz...przednia felga rozwalona i opona pęknięta,tylna felga uszkodzona...najechałem na to lewą stroną auta a w lusteku wstecznym tylko przez moment widziałem jak to coś śmigło jak pocisk spod tylnego koła na pas zieleni...dobrze,że nic mnie wtedy nie wyprzedało...wezwałem Policję szwedzką ale niestety to co leży na drodze to nie ich problem...gdyby była dziura w jezdni to co innego ale tak...na szczeście po zmianie przedniego koła można było jechać a uderzenie było naprawdę mocne a miałem jeszcze do przejechania ponad 300 km bo to stało się przed Goeteborgiem...do tej pory nie wiem co to było bo nie udało nam sie tego znaleźć...musiałem wymienić amortyzator,i całą zwrotnicę...Jednak W124 to twarde auto.U Ciebie sytuacja jest o tyle łatwiejsza,ze masz sprawcę tylko szkoda,że nie szukałeś tego czegoś co uderzyło w auto...nawet po jakimś czasie może byś to znalazł...może wypadł mu jakiś klin albo urwał sie kawał jakiejś blachy spod przyczepy lub naczepy...życze powodzenia w dzialaniu i abyś jak najszybciej wyjechał swoją 7er...Pozdrawiam.




Volvo V70 T5 2.3 turbo 250KM 2002,Mercedes CLS 500 2005,Honda CRv 2.0 2007,BMW X5 4.4 2001...
Odpowiedz z cytatem