nie mówię że jestem fachura lakiernik tylko że umiem sobie sam auto rozłożyć i złożyć do części pierwszych łącznie z silnikiem i skrzynią biegów. Lakiernikiem ani blacharzem nie jestem tylko mechanikiem i za lakiernictwo się nie biorę. Składanie silników i samochodu od podstaw z lakiernictwem ma mało wspólnego. Oddawałem już samochód do różnych ludzi w tym na montaż lpg i po 2 pierwszych przypadkach myślałem że trafiłem na partaczy bo tu nadkole nie włożone tak jak trzeba tu kołpaczek od felgi delikatnie odstaje. Jestem w kwestii samochodów perfekcjonistą i nie chce aby ktoś rozkładał i składał mi auto tym bardziej że mam czas, narzędzia i infrastrukturę aby zrobić to samemu. Ten lakiernik jest również b.dokładny ale wątpię czy jak zauważy że jeden kołeczek od listewki ma urwaną jedną z 4 nóżek to zamówi nowy z aso , albo chociaż poinformuje mnie żebym mu przywiózł drugi bo mam różnych spinek z e38 chyba w setkach i na pewno są takie w idealnym stanie. Samemu to samemu i nikt tego lepiej nie zrobi. Gdybym umiał lakierować i miał komorę to bym sobie sam polakierował, ale komora kosztuje 100 000zł a umiejętności nie zdobywa się w 3 miesiące.