Kup sobie miernik uniwersalny i sprawdzaj napięcie. Generalnie jest tak jak Koledzy piszą nie doładowuje Ci go przy krótkich przebiegach. Otwórz bagażnik i sprawdź napięcie spoczynkowe (dodaj ok. 0,2 V do wartości odczytanej bo pracują różne odbiorniki lub odłącz klemę). Jeśli wyjdzie mniejsze niż ok. 12,4 - możesz doładowywać akumulator. Sprawdź też napięcie ładowania. Odpal go włącz światła radio wycieraczki, nawiewy, ogrzewanie tylnej szyby (to co typowo włącza się zimą). Jak będzie na klemach mniej niż 13,9 V zainteresuj się ładowaniem.
Jeśli masz możliwość podłączenia auta do prądu pod domem to polecam prostownik z funkcją podtrzymania. Zostawiasz auto z podłączonym prostownikiem i kiedy napięcie spada poniżej połowy naładowania (12,4 V) to ładuje go delikatnym prądem i akumulatorowi nie będzie straszne nawet - 40. Dodatkowo mały prąd go odsiarcza więc może to nawet żywotność wydłużyć.
Na koniec dodam, że jeżdżenie na dłuższą metę na niedoładowanym akumulatorze doprowadzi w końcu do destrukcji płyt i zacznie się rozpadać od środka. W taki sposób po roku będzie można już go wyrzucić. 100 Ah przy sprawnym ładowaniu musi pojeździć ok. 20-30 min. Jeśli odpala się go i gasi co 5 min to trzeba się o niego dodatkowo zatroszczyć albo szykować się co roku na zakup akumulatora.




Odpowiedz z cytatem