Też tak uważam, ale na obiektach zamkniętych jest większe prawdopodobieństwo, że zabije tylko siebie niż osoby postronne.
Dokładnie. Jeźdze na różnych torach od kilku lat i spotkałem już wielu takich kierowców. Wjeźdzał na tor z głową podniesioną i świadomością kim on to nie jest....po dniu na torze już nie był tego taki pewien i głowa też mu opadała w dół ;D