-
Zaawansowany Użytkownik
Miałem w latach 90-tych kolegę (św.p.). Jako jedyny w promieniu kilkudziesięciu kilometrów znał się na samochodach BMW. Tak naprawdę miał wszystko w małym palcu.
Miał jednak jedną wadę - był strasznym szałaputem. Jedno naprawił, a przez nieuwagę lub pośpiech psuł drugie. Jego tłumaczenie było zawsze takie samo: "co Ty chcesz, to stare auto, stare części, mogło się urwać/złamać".
Ponieważ nie było alternatywy w pobliżu (poza pożal się Boże ASO w Lublinie, w którym wymiana bezpiecznika od wycieraczek w mojej buni wymagała podłączenia do komputera, co zresztą nic nie dało) miał zawsze kilka, kilkanaście starych BMW w oczekiwaniu na naprawę.
Ludzie cieszyli się, że był niedrogi, ale musieli się pogodzić z tym, że koszty jego napraw były nieprzewidywalne.
Wiele rzeczy w swoim samochodzie naprawiałem razem z nim i wiele się nauczyłem przy nim.
Nieraz na moich oczach coś pękało i mimo jego stałego tłumaczenia, znałem przyczynę.
Dlatego nie usprawiedliwiałbym mechanika, który łamie klamkę naprawiając wał napędowy.
Mimo, że klamka mogła mieć wadę, to użytkowana we właściwy sposób i delikatnie służyłaby właścicielowi jeszcze wiele lat.
Zażądanie wyższej ceny, niż była umówiona, to zupełnie inna sprawa i jak dla mnie jest stawianiem klienta pod murem.
Wiadomo, że jeśli klient nie będzie się chciał zgodzić z ceną, to nie obędzie się bez awantury i złośliwości.
Znam przypadek, gdy mechanik "umył" kwasem auto klienta reklamującego cenę usługi...
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum