Pokaż wyniki od 1 do 10 z 129

Wątek: Problem z mechanikiem

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1
    Vip Vip
    Dołączył
    Jun 2007
    Posty
    3,884
    BMW
    750iL840Ci730LiK53
    Skąd
    Bielsk Podlaski
    czytam i czytam i powiem wam tak, prowadze warsztat wiec wiem i spotykam sie codziennie z takimi kwiatkami....
    po pierwsze to jak mechanik moze w 100% powiedziec ile naprawa bedzie kosztowac?? przykład z twoim wałem 200zl i zrobie, a tu nagle śruby od wydechu od portek sie nieodkrecają, są skorodowane, trzeba wiercic czy ciąć, pozniej odkrecam podpore wału i srubą sie urywa w budzie, wierce, gwintuje, kombinuje, zajmuje mi to 3 razy tyle czasu co normalnie, ponosze dodatkowe koszta, straty bo robie twoje auto i niemoge robic innego, i teraz ile mam z ciebie skasowac? ty powiesz ze nie twoje wina ze cos sie nie odkreca ale tez i nie mechanika ze to powinno sie rozkrecic a w twoim aucie sie nie da lub jest skorodowane, jak mam ciebie uprzedzic ze bedzie drozej jak juz jestem w trakcie roboty a ty powiesz ze jak drozej to rezygnuje, jak mam ci podpore przykrecic jak juz sie urwała srube??

    2 sprawa klamki, mechanik wie jak sie otwiera twoje drzwi i na 100% nierobił tego specjalnie, stało sie to stało, co innego przywalic w podnosnik a co innego peknieta klamka, porozmawiac, (cos w stylu "kurcze gdzie taką klamke moge kupic, moze wie pan ile to moze kosztowac i czy wymiana jest kłopotkiwa? jak jest w pozadku nawet opusci ci z 20-30 zł [sam zaproponuje] aby se ta klamke kupił) wszystkie stawianie sie lub obarczanie winą kończą sie tak jak u ciebie, na spokojnie, zaplacił bys 200 i kupił klamke za 50 a tak sam wiesz ile cie to kosztowało,

    3, czasami nie da sie czegoś zrobic nie niszcząc czegos innego, przykładowo wymienic cylinderek hamulcowy a tu sie przewod metalowy nie odkreca i trzeba go dodatkowo wymienić, jak mechanik moze wczesniej wiedziec czy cos sie nie odkreci, dam przyklad, dobrze ze klient stał obok, w e36 cos robiłem (juz niepamietam) i sciagałem wąż z chłodnicy, naprawde tylko dotknąłem i kruciec sie ułamał, klient to widział sam sie zdziwił, a gdyby ciebie nie było obok i ktos by ci to zrobil, bys zaraz powiedział ze uderzył młotkiem czy cos i chciał nowej chłodnicy, a mechanik nie bedzie dokładal do interesu bo ci cos tam sie rozpada, (dlatego walnie ci wieksza cene) myslisz ze to przyjemnosc cos zniszczyc? robic sobie wieksze problemy?
    Ostatnio edytowane przez krzywy191 ; 15-01-2013 o 21:33

  2. #2
    Początkujący Użytkownik
    Dołączył
    Jun 2012
    Posty
    26
    BMW
    BMW E38 728ia
    Skąd
    Rzeszów
    Cytat Zamieszczone przez krzywy191 Zobacz posta
    czytam i czytam i powiem wam tak, prowadze warsztat wiec wiem i spotykam sie codziennie z takimi kwiatkami....
    po pierwsze to jak mechanik moze w 100% powiedziec ile naprawa bedzie kosztowac?? przykład z twoim wałem 200zl i zrobie, a tu nagle śruby od wydechu od portek sie nieodkrecają, są skorodowane, trzeba wiercic czy ciąć, pozniej odkrecam podpore wału i srubą sie urywa w budzie, wierce, gwintuje, kombinuje, zajmuje mi to 3 razy tyle czasu co normalnie, ponosze dodatkowe koszta, straty bo robie twoje auto i niemoge robic innego, i teraz ile mam z ciebie skasowac? ty powiesz ze nie twoje wina ze cos sie nie odkreca ale tez i nie mechanika ze to powinno sie rozkrecic a w twoim aucie sie nie da lub jest skorodowane, jak mam ciebie uprzedzic ze bedzie drozej jak juz jestem w trakcie roboty a ty powiesz ze jak drozej to rezygnuje, jak mam ci podpore przykrecic jak juz sie urwała srube??

    2 sprawa klamki, mechanik wie jak sie otwiera twoje drzwi i na 100% nierobił tego specjalnie, stało sie to stało, co innego przywalic w podnosnik a co innego peknieta klamka, porozmawiac, (cos w stylu "kurcze gdzie taką klamke moge kupic, moze wie pan ile to moze kosztowac i czy wymiana jest kłopotkiwa? jak jest w pozadku nawet opusci ci z 20-30 zł [sam zaproponuje] aby se ta klamke kupił) wszystkie stawianie sie lub obarczanie winą kończą sie tak jak u ciebie, na spokojnie, zaplacił bys 200 i kupił klamke za 50 a tak sam wiesz ile cie to kosztowało,

    3, czasami nie da sie czegoś zrobic nie niszcząc czegos innego, przykładowo wymienic cylinderek hamulcowy a tu sie przewod metalowy nie odkreca i trzeba go dodatkowo wymienić, jak mechanik moze wczesniej wiedziec czy cos sie nie odkreci, dam przyklad, dobrze ze klient stał obok, w e36 cos robiłem (juz niepamietam) i sciagałem wąż z chłodnicy, naprawde tylko dotknąłem i kruciec sie ułamał, klient to widział sam sie zdziwił, a gdyby ciebie nie było obok i ktos by ci to zrobil, bys zaraz powiedział ze uderzył młotkiem czy cos i chciał nowej chłodnicy, a mechanik nie bedzie dokładal do interesu bo ci cos tam sie rozpada, (dlatego walnie ci wieksza cene) myslisz ze to przyjemnosc cos zniszczyc? robic sobie wieksze problemy?
    Kolego rozmawiałem z mechanikiem już po odkręceniu starego wału, kiedy przywiozłem mu część i gość stwierdził, że wszystko się ładnie odkręciło bez problemów. Więc ze skręceniem też nie miał problemów. Poza tym poprzedni właściciel na początku 2012 wymieniał silnik, więc śruby wydechów na pewno nie były zapieczone. Wracając jeszcze do sprawy klamki, jak już się tak zdarzy, że się urwie, to mi się o tym mówi przy odbiorze auta, a nie parzy buca i myśli, że nie zauważe. Mechanik odwraca się do mnie plecami i twierdzi to ty masz problem nie ja. Czy to normalne zachowanie?
    Ostatnio edytowane przez Monster ; 16-01-2013 o 10:02

  3. #3
    Zaawansowany Użytkownik Awatar artur677
    Dołączył
    Jul 2011
    Posty
    467
    BMW
    Jakieś jest ;)
    Skąd
    Międzychód
    Cytat Zamieszczone przez Monster Zobacz posta
    Kolego rozmawiałem z mechanikiem już po odkręceniu starego wału, kiedy przywiozłem mu część i gość stwierdził, że wszystko się ładnie odkręciło bez problemów. Więc ze skręceniem też nie miał problemów. Poza tym poprzedni właściciel na początku 2012 wymieniał silnik, więc śruby wydechów na pewno nie były zapieczone. Wracając jeszcze do sprawy klamki, jak już się tak zdarzy, że się urwie, to mi się o tym mówi przy odbiorze auta, a nie parzy buca i myśli, że nie zauważe. Mechanik odwraca się do mnie plecami i twierdzi to ty masz problem nie ja. Czy to normalne zachowanie?
    Kawał uja ten mechanik i tyle.
    Mam 7, kiedyś miałem 7 no i później też będę miał 7

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •