Dla mnie są tu poruszane dwie sprawy.
Pierwsza to klamka- złamała się OK- mechanik powinien ponieść koszt albo jakos sie dogadać z klientem- np większy rabat na usługę...sprawa do dogadania.
Druga sprawa to nieprzewidziane problemy przy naprawie.
Czy wyobrażacie sobie , że mechanik naprawiając coś będzie dzwonił przy każdym problemie do klienta?
"Panie Władku urwała się śruba...robić dalej?"
"Panie Władku to znowu ja, trzeba palnikiem drugą śrubę potraktować bo nie chcę się odkręcić...robić czy nie?"
I tak mijają kolejne godziny....
Myslicie, że jak się nie chcę śruba odkręcić u jednego mechanika to u drugiego się odkręci?
Oczywiste jest też dla mnie to, że jeśli sa jakieś problemy to ta praca będzie więcej kosztować.
Jeśli ktoś tego nie rozumie to znaczy, że nigdy nie robił nic przy aucie ;)




Odpowiedz z cytatem

