
Zamieszczone przez
sz4l0ny
no i krótko zwięźle i tyle w temacie.
Auto ma wszystko co mieć powinno do tego by cieszyć się tym co w e32 się ceni - z dużym kredytem na rzecz faktycznego stanu którego można oczekiwać po zadbanym szwajcarskim imporcie.
Kto się przypluł o zegarek i brak laserów i masaży niech wraca do swojej onanisto-norki.
Cała frajda z posiadania takiego auta leży w tym, że to co w nim jest oryginalnie prezentuje stan nie zmolestowania i świerzości.
Nie jest to zabawa dla tych co wszystko chcą "po pińcet" ale talizman w postaci tablicy z czerwonym krzyżem się ceni i ma to swoje uzasadnienie.
Nikt tam nie oddaje tych aut za darmo, frustracja pana z radomia ma pewnie swoje uzasadnienie, oni po wigilii z chytrą babą mają tam teraz nielekko :d