Ja bym jednak poszukał w Niemczech jeszcze silnika M51. Do tego regeneracja turbo kilka stówek. Wtryski i pompę ogarniesz też za 1k. Jednakże całość się robi i tak kilka tysięcy, więc faktycznie nie wiem, czy nie lepiej zmienić auta.
Sam miałem w firmie TDSa e34 touring, do dziś jeździ u znajomego, jak go sprzedawałem miał ponad 700 tyś, dziś ma 100 tyś więcej.
Pierwszy raz pękła głowica przy około 300 tyś, a potem, że nie możnabyło dostać dobrych głowic, to spawane pękały co 100 tyś. Ale i tak się opłacało, turbo do dziś oryginalne nie ruszane, wtryski nigdy nie polały, a pompa uszczelniana cała dwa razy. Poza tą głowicą auto nie do zdarcia.
A spalanie po ustawianiu dawki i dobrych wtryskach wręcz bajeczne.
Dwa razy oberwał się wirnik pompy wody, co też nie było bez wpływu na głowie, nigdy nie mogłem dostać z metalowym wirnikiem, może teraz już są, warto poszukać.




Odpowiedz z cytatem
