Skoro ma to być karetka dla bejców to najlepiej radiowóz z demobilu :D Fajne tapicerki z tyłu mają, łatwe w utrzymaniu ;D

PS - do takiej roboty to bym kupił Mercedesa 124 z dieslem, n.p. 250D. Byle nie turbo, bo będzie drogo. ewentualnie benzynę, ale po '93 roku, kiedy zaczęli już montować wtrysk elektroniczny. Można wtedy zagazować sekwencją. Starsze benzyniaki na mechanicznych Boschach nie lubią gazu. Tu bym polecał 220E, ma 150KM i daje radę. Mój bez gazu pali między 8-11 litrów/100km. Tanie części, zawsze dostępne, mocne i proste zawieszenia. Do tego komfort, a w budżecie o którym piszesz zmieścisz się bez problemu kupując perełkę. Chyba, że nie chcesz MB z przyczyn ideologicznych :)