Wrzucam parę fotek z trasy, pyknęło sobie parę ładnych setek kilometrów - bez żadnych problemów, co w sumie, po rocznym postoju, nie było może zbyt odpowiedzialne z mojej strony...
Satysfakcja z dobrze ulokowanego zaufania.
Robię tak samo z e32 prawie od samego początku, bez zająknienia.
Połowa frajdy odpada kiedy robisz taką trasę jakimś plastikiem.