Wczoraj jechałem podczas burzy. Miejscami na drodze stała woda, głębokości 3-5 cm, niezmuszająca do zmniejszania prędkości. Pozornie – przy prędkości przekraczającej 60/godz. przednie opony wywalały do przodu wodę, rzucaną następnie ponad maską samochodu na przednią szybę w ilości przekraczającej możliwości usuwania przez pióra wycieraczek, nawet na najszybszym biegu.

Byłem zaskoczony, w innych autach niż E38 nie spotykałem się z tym. Fakt, że przedni zwis nadwozia jest niewielki, ale żeby konstruktorzy nie przewidzieli możliwości ograniczenia widoczności przez wyrzucaną szerokimi oponami wodę? Znacie to zjawisko? A może macie jakieś lekarstwo? Chlapacze przed przednimi kołami? Na bieżąco zastosowałem wariant „zmniejszyć prędkość”.