jeśli się ktoś decyduje na trzymanie psa to bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. Niestety wielu tego nie rozumie... sam mam dwa ale sobie nie wyobrażam takiej sytuacji żeby którykolwiek latał po ulicach bez nadzoru. Nieodpowiedzialność i głupota ludzka w tym zakresie mnie czasami po prostu załamuje.
przykład:
biegam sobie po lesie a tu z naprzeciwka kur..a wilczur! baz kagańca i luzem ! Strach jak cholera! dopiero za 5 min dobiega jego Pan : proszę się nie bać on nie gryzie.... co to ma kur..a być!? podobno las to miejsce publiczne.. nie wolno puszczać luzem bez kagańca!!
tylko takiemu nakopać w ten pusty łeb a potem mieć sprawę o pobicie...