Artur pociesze cię, Kolega chciał się zainteresować psem ale miał unieruchomione auto na ruchliwej drodze widoczność się pogarszała chciał coś zrobił ale zbytnio nie miał możliwości myślę że pies pewnie zbiegł udrzył go bokiem zderzaka więc pewnie się odbił o ile nie wpadł pod tira to myślę że obolały ale przezył i dojdzie do siebie. A Jeśli chodzi o człowieka lub dziecko to raczej nie stosowne porównanie to już jest straszna sprawa. I oby nikomu się to nie przydażyło. Idąc tym tropem dobrze że nie doszło do tragedi dobrze że kolega nie spowodował przez to kolizji dobrze że jemu nic nie jest i dobrze że poszedł tylko zderzak to część wymienna.