Spoko,też nie mam zamiaru prowadzić 'Bitwy Na Głosy";)!!,a co do tematu biegających zwierząt to przyznam Ci rację,mnie też dobija kiedy pieś bądź inny chomik lata przy krawędzi chodnika z błogosławieństwem swego właściciela.Gorzej jest kiedy to jakieś bezpańskie czworonogi-tutaj pretensje do byłych właścicieli tych zwierząt.No i na koniec mego wywodu perełka naszych nowych przepisów,nie zacytuję ale sens jest mniej więcej taki,że możemy być ścigani za umyślne potrącenie zwierzęcia-i ciekawi mnie jak kierowca ma udowodnić nieumyślne potrącenie i jak organy ścigania mają zamiar udowadniać nam naszą winę?






Odpowiedz z cytatem