Czy dobrze rozumiem, że mam przełączyć auto na benzynę i na odpalonym silniku wyjąć bezpiecznik nr 57 w bagażniku i czekać aż auto zgaśnie. Potem pójść do domu na godzinę z hakiem, wrócić, wrzucić bezpiecznik na miejsce i odpalić, tak?
Czy dobrze rozumiem, że mam przełączyć auto na benzynę i na odpalonym silniku wyjąć bezpiecznik nr 57 w bagażniku i czekać aż auto zgaśnie. Potem pójść do domu na godzinę z hakiem, wrócić, wrzucić bezpiecznik na miejsce i odpalić, tak?
To co, że diesel? Pewnie świece zalane;)