Kurde mam do kupienia wlaśnie 225/55/16 zimówki a na codzień jeżdze na letnich 255/35/20. I co teraz? te zimówki beda za małe? i auto będzie niższe?
Kurde mam do kupienia wlaśnie 225/55/16 zimówki a na codzień jeżdze na letnich 255/35/20. I co teraz? te zimówki beda za małe? i auto będzie niższe?
Ale rozumiem że zimówki chcesz nałożyć na osobne koła, tak? Przypuszczam że tak, samochód będzie niższy bo 16" a 20" to ogromna różnica
Są za małe...będziesz miał ponad 5% różnicy w wielkości,w stosunku do zalecanego rozmiaru...dopuszczalne jest max 3% co jest i tak za dużo moim zdaniem.Daj sobie po prostu na luz z tymi oponami.
Volvo V70 T5 2.3 turbo 250KM 2002,Mercedes CLS 500 2005,Honda CRv 2.0 2007,BMW X5 4.4 2001...
co wy kombinujecie?? na 16 sa tylko 3 rozmiary: 215/55r16 235/60r16 i 255/55r16 to tyle, każda inna bedzie głupio wygladac
chyba 215/65/16
730
krzywy to cie poniosło między 225/60/16 a 235/60/16 jest ok 7mm różnicy na średnicy koła litości prosze
i właśnie 215/65/16 to minimalny rozsądny rozmiar na zimę duże znaczenie ma również moment obrotowy do 728 ten rozmiar zamontował bym bez obiekcji natomiast przy mocniejszych motorach starać się zachować zalecenia producenta czyli 235/60/16 przy zbyt wąskich asc będzie mieliło bez wytchnienia
Da się wsadzić i jeździć pod warunkiem, że robi się to z głową, oczywiście jak ktoś ma auto obniżone lub ciągle jeździ z 5 osobami i 300kg gratów w bagażniku to nie polecam, ja miałem okazje kupiłem. Czy wygląda dziwnie? Owszem jest mniejsza ale nie jest aż tak źle, na pewno będzie nieco przekłamywać z prędkością na + osobiście też chciałem 215/65/16 ale nie było, mogłem kupić na necie ale różnica ceny była spora. I panowie proszę was nie bądźcie noobami, którzy jak widzą, że na naklejce na drzwiach nie ma takiego napisu to mówią, od razu, że się nie nadaje. Jak niektórzy są tacy zdolni żeby wsadzić 20" na profilu 30 to 225/55/16 to jest pryszcz. Wole być bezpieczny na nowej gumie, która jest trochę mniejsza, niż mieć fajne koło bez bieżnika i rozwalić auto, nie daj Bóg jeszcze na kimś i jego zdrowiu.
Każdy kolejny dzień dyskusji o estetyce zwiększa niebezpieczeństwo dla zakładającego temat.