No jeżeli chodzi o warunki atmosferyczne to masakra. Najśmieszniejsze jest to, że z koleżkami wybraliśmy się w cieniutkich kurtkach bo w Gdyni pogoda była jak ta lala, słoneczko i cieplutko.
Za Warszawką już zaczęło pomału sypać, ale jak wracaliśmy to totalna porażka, i wielka męka. Dobrze, że miałem koła zimowe bo kolega, który jechał E39 niestety nie tak że można powiedzieć, z Radomia do ostródy 60 na godz max. Później dopiero rozłożyliśmy skrzydła
Co do powodów sprzedaży auta to nie wiem, jak to każdy sprzedawca, zachwalał auto, ale cóż, ja kilka wad znalazłem o których on nie mówił, ale na szczęście mogę mieć dostęp do całej E32 z tym samym motorem jak u mnie, która jest przeznaczona na dawcę.
Sprzedający to młody chłopaczek, i tak z kumplami się zastanawialiśmy, że albo chce się pobawić w handelek, albo kupił 7er dla siebie i się przeliczył. Być może przestraszył się kosztów utrzymania itp. itd.
Generalnie tak jak pisałem wyżej, auto tragiczne nie jest i jest do ogarnięcia niedużym nakładem finansowym. Dlatego się zdecydowałem.
Nie tyczy się to bezpośrednio auta które nabyłeś, ale kolega który jest na kupnie, a fundusze ma nieco ograniczone, mocno żałuje że Cię nie ubiegł.
W tej cenie nie ma żadnego wyboru, e32 wystawiane w tym momencie za ~4 tys mają w pakiecie zgrzebaną elektrykę, wycieki z wszystkiego, zawias i napęd na wykończeniu, sprute wnętrza i nie działajace wszystkie wydatki. Buda obligatoryjnie "uratowana" kitem albo koncert korozji.
To auto jest jakimś poważnym wyjątkiem :D
Czarne e32 w benzynie!