Ja po kilku autach ze skrórą, nawet jedno mi zostało, wolę tkaninę, jest milsza zimą oraz nie widać na niej absolutnie zęba czasu. Na skórze wystarczyło, że coś przewiozłem i już, a to odgniecione, a to przetarte, a to brudne itd. Poza tym te mleczka systematycznie, żeby to jakoś wyglądało.




Odpowiedz z cytatem