I jeden i drugi ma racje. Trzeba być naprawdę zaufaną osobą dla diagnosty, żeby podbiła dowód nie widząc auta lub przymykają oko. Zależności jest wiele ( od człowieka, miasta czy dobrego samopoczucia ). Wielu diagnostów boi się teraz podbijać dowód bo w razie czego szybko mogą się pożegnać z uprawnieniami, które de facto nie są łatwe do zdobycia. Sam zjeździłem chyba wszystkich diagnostów w Częstochowie bo mi dowód zabrano za minimalnie wystające opony poza obrys i folie fotochromatyczną na bocznych szybach. Nie było zmiłuj. Na koła by jeszcze dali fory, ale na szyby już nie ( ale polak potrafi i od znajomego drzwi przekręciłem bo szybciej poszło niż wymiana szyb ). Także nie ma co się wykłucać.





Odpowiedz z cytatem