Obrońca etosu W220 widzę, nowopowołany, jeszcze nie dawno piał peany na cześć objawionej e60 ileśtam d.
Jakbyś poza kiszeniem się przed kompem, sprawdził kilka takich W220 wystawianych na sprzedaż po konkurencyjnych cenach, te dwie perełki nie robiłyby aż takiego zdziwienia.
Wystarczy wycieczka po kilku peryferyjnych komisach.
Chociaż nie, nie ma szans. Ty oczekujesz porównań z BMW z lat '80 i jesteś święcie przekonany, że ja o nich "zapomniałem" albo że chociaż przyszły mi do głowy.
Z tym podejściem to faktycznie klep sobie co tam stryjenka uważa.






Odpowiedz z cytatem