Ja tak miałem ostatnio z jupiterkami. Główne oświetlenie wnętrza działało prawie normalnie, pomijając fakt, że światło delikatnie pulsowało, natomiast po odpaleniu któregokolwiek z jupiterków jedyne co było widać, to żarzący się pręcik w żarówce, ale światła nie dawało żadnego. Do tego nie działało podświetlenie tylnych słupków i światło w bagażniku i w schowku. Winny był panel z lampkami w tylnym słupku. Gdzieś tam jakaś masa się zwierała. Naprawa trwała może minutę, ale poszukiwania z godzinę.




Odpowiedz z cytatem
