Popieram Aldika, pracowałem w komisie którego właściciel ściągał przede wszystkim włoszczyznę i francuzy i jedno mogę powiedzieć:nigdy nie było tak, żeby wszystko działało w tych autach w 100%....Naprawiłeś jedno, to nawalało drugie i tak bez końca...Trzeba być fanem tych samochodów i mieć anielską cierpliwość.Ja akurat lubię jak w aucie wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku, dla tego Alfy nie kupię... ;)