Ja w tamtym roku kupiłem Micheliny i jak na razie jestem mega zadowolony.
Ja w tamtym roku kupiłem Micheliny i jak na razie jestem mega zadowolony.
Każdy ma swoje zdanie, ja lato tylko Michelin, zima Nokian, ale jeżdżę spokojnie, robię na komplecie opon spokojnie 100 tyś. Continental uważam, że po paru latach stają się twarde i głośne, miałem tak w kilku autach i mi to przeszkadza. Toyo Proxes CF 1 tak jak kupiłem tak sprzedałem, na mokrym kompletny brak przyczepności, zupełnie jakby była zima i lód.
pozdrawiam Bartek
Z moich doświadczeń na kilku różnych autach (nie tylko BMW) moim typem są opony Continental (zarówno lato jak i zima).
2 lata temu do dupowozu kupiłem nowe Nokiany WR G2 i nie jestem zadowolony. Ludzie niby chwalą na forach, ale jedyne co mogę dobrego powiedzieć o tych oponach to że są niezłe na mokrym. Miałem już problemy zarówno na świeżym śmiegu jak i w błocie pośniegowym. I to nie w jakiś ekstremalnych warunkach. Ale faktem jest jak pisali przedmówcy, że cała Skandynawia jeździ na Nokianach. Byłem w Finlandii w styczniu i dosłownie pojedyncze auta miały założone inne opony niż Nokian. Tylko że oni jeżdżą na Hakkapeliittach z kolcami i pewnie w tym tkwi różnica.
I tu się kolego z Tobą nie zgodzę. Mieszkam w Finlandii już 3 lata i nie wszyscy jeżdżą na Nokian-ach. Często spotykam samochody na Bridgeston-ach lub Michelin-ach. Nokian jest polecany w Skandynawii bo to tutejsza marka. I jeżeli chodzi o śnieg to pod górkę bez problemu, ale trzeba zwrócić uwagę na jeden fakt. O ile w Skandynawii jak spadnie śnieg to tak leży do wiosny, to w Polsce pogoda jest bardzo zmienna ( raz zimno i śnieg a raz cieplej i deszcz lub błoto ). Osobiście mam Nokian Hakkapeliitta R i na deszczu jest masakra. Wystarczy rondo lub mocniejszy zakręt a jadąc powoli tył mi ucieka ( nawet się trakcja nie włącza tylko dupa się przesuwa po asfalcie ). Do tego są bardzo głośnie i na suchym asfalcie bardzo szybko się zdzierają. Także na Polskie warunki polecał bym Bridgestona albo Yokohame. Miałem Bridgeston-a i polecam. Mój brat ma Yokohama i też sobie chwali.
"W czasie deszczu gdy wiatr wieje, słychać Alfę jak rdzewieje."
Jeśli mogę doradzić to michelin PA4. Wszyscy piszą że mieli z nimi do czynienia ale ja uważam inaczej. Są to drogie opony i występują w kilku odmianach. Według kilku rankingów są to najlepsze opony na świecie i są stosowane fabrycznie w luksusowych markach aut, proszę chociaż to przyjac za wyznacznik.
Poza tym Alpiny zawsze prowadziły w rankingach, odstępstwem są tylko pa3 które wypadły nieco gorzej w świetle innych,
chciałem Continental 850 ale nie ma rozmiaru, wyglada że wybiore Michelin Pilot Alpain 4 do tego zakupuje łańcuchy K-Summit i po sprawie:)
Hej, kupuj te Micheliny przecież to też świetne opony.
pozdrawiam Bartek
poprzednia zime na alpinach a4 przejeździłem - świetne + nie gubią bieżnika zupełnie ! :)
conti też ok, ale wolałbym dunlopa 3d/4d
Michelin - najlepsze opony swiata, moje zdanie jak i kazdego kto siedzi w interesie z gumami, a ze dla kogos tam niepasuje..... raczej nie wie co mowi, Toyo, yokohama, nokian moze tylko marzyć o klasie michelina, pokaz mi 20 letnie toyo lub falkena czy nawet nokiana, fulde.... niema bo juz sie rozpusciły :-) a ja moge pokazac całą sterte micheline..... tyle lat woziły ludzi
krzywy191 troszku przesadziles z tymi 20 latami . Tak sie sklada ze na aucie mojej zony siedza micheliny sa od poczatku auta wiec z 97 roku co z tego ze jest jeszcze 5 milimetrow jak juz zauwarzylem ze pekaja po bokach . Dlatego na kolejny sezon beda nowe opony . Ale tak czy inaczej to nie 20 lat :) Pozatym kto normalny jezdzi na oponach 20 lat , standard 3 sezony moze jak ktos jezdzi malo 4 .