Po dwóch dniach - to auto potrafi być zaskakująco oszczędne. Oczywiście uwzględniając masę i pojemność Jadąc bardzo spokojnie (no, jakieś tam ambitne wyprzedzania były, heh) po trzycyfrowej krajówce udało mi się zejść "komputerowo" poniżej 9. Średnie spalanie z tych dwóch dni (komputer w zgodzie z dystrybutorem) to równe 12 litrów. Uwzględniając wspomniany przejazd oszczędnościowy, dwugodzinny cruising po Łodzi zaraz po zakupie (heh, kto by się oparł?) oraz jakieś tam próby na pobliskiej autostradzie. Powiedziałbym, że nieźle ;)!!

Niesamowicie przyjemnie się nią jeździ - mimo, że jak niemal każda E38 (ekhem, ekhem, 725tds? :p) pozwala dość perfidnie łamać wszelkie przepisy, to jakoś się tego nie chce robić. Głupie wrażenie, jakby nie wypadało, czy coś.

Jedno co mnie załamuje, to że zrobiłem z 15 zdjęć i JEDNO (poniższe) wyszło ostro. Czas poszukać nowego aparatu (tudzież, wreszcie, przeczytać instrukcję :p).