Witam
Mam podobny problem. Jakiś czas temu po trasie 200km, wyświetlił się komunikat o błędzie świateł mijania, prawy xenon umarł, po godzinie odżył. Kolejny krok to komunikat + świecące lampy, a ostatnio: ten sam czyli prawy xenon umarł, po dwóch trzech dniach jest OK. Teraz raz działa, raz nie. Zazwyczaj zaskakuje po 2-3 włączeniu świateł i ma opóźnienie w stosunku do tego sprawnego jakieś 1/2 sekundy. Żarnik wymieniłem.
Od czego zacząć: starter czy przetwornica. Najgorsze co może być, raz działa raz nie.
Jest sporo tematów na temat xenonów, ale w większości debata schodzi na temat 5300K czy 6000, a może 8000K, odchodząc od problemu.
Zagadki ciąg dalszy; czytając forum szukając odpowiedzi na problemik, przed chwilą wymieniłem drugi żarnik, jak zalecaliście i... światła pięknie świecą, po włączeniu zapłonu, ani po włączeniu świateł błędu nie ma, po wyłączeniu silnika błąd świateł mijania powrócił.
Wczoraj wieczorem światła działały i błędu nie było.




Odpowiedz z cytatem