...a i ja wtrącę coś od siebie, jeśli mogę. Według mnie za bardzo doszukujecie się zonka w autach - ten składany z dwóch, tamten ma zmieniony przód czy tył, tamto malowane, itp.
Mnie to osobiście nie przeszkadza, jak kupuję auto. Są różne powody, dla których ludzie coś zmieniają w swoich autach, bo, jak napisał Cobi, nie podobało mu się to lub tamto. Ja kiedyś w Nissanie Maximie też zmieniłem zegary na europejskie.
Ja na przykład kupiłem samochód, na który paru klientów narzekało, bo przerobiony na polift, bo wyposażenie niezgodne z VIN, bo felga spawana, bo przepływka uwalona. Na Boga, przecież to nie jest nowe auto ...
Ja od razu kupiłem i jestem bardzo zadowolony, a i od siebie coś jeszcze dołożyłem, np. masaże, wymieniłem cały środek na polift, teraz na dniach będę dokładał Logic 7.
Przy zakupie muszę tylko wiedzieć, jak auto było uszkodzone i czy ładnie zrobione. Najważniejsze, żeby auto było sprawne mechanicznie i elektronicznie, a reszta - na prędkość nie wpływa :-)
Przedmiotowe autko bardzo mi się podoba i chętnie bym je kupił, ale to jeszcze nie moja bajka finansowa.

PS. dodam, że nigdy nie trafiłem na szrota, a to już moje drugie przerobione auto na polift. Ze sprzedażą też nigdy nie miałem problemu. Klient zawsze się trafi i przy kupnie nigdy o tym nie myślę.

Pozdrawiam wszystkich podejrzliwych i życzę więcej zaufania do ludzi.