Warsztat (nie serwis) zrobił mi kosztorys. Wycenili na 13.900zł. Wysłałem do ubezpieczyciela z odwołaniem i dopłacili mi 3000zł. Wcześniej wypłacili 6000zł. Następnie wysłałem im przedsądowe wezwanie do zapłaty pozostałej kwoty. Odpisali mi, że nie widzą podstawy do zapłaty całości i że pozostaje mi droga sądowa. Zastanawiam się, czy nie załatwić kosztorysu od rzeczoznawcy i walczyć o więcej + spadek wartości auta. Jednak wyczytałem ostatnio, że o ten spadek wartości można walczyć tylko wtedy, gdy auto nie jest starsze niż 5 lat. Na odwołanie mam 3 lata od daty kolizji, więc na spokojnie poszukam jakiejś kancelarii i poruszę temat.