Potiwerdzam że to auto stoi już długo. Bankowo widziałem ją w zeszłym roku na sprzedaż. Wypas, no cóż... taki sam jak u mnie :D
Cena, w mojej ocenie z kosmosu. Sam chce swoją sprzedać (chce to raczej pojęcie względne, raczej muszę) i nie wierzę że dostane więcej jak 20tys. Po prostu taki motor przeraża i wielu chętnych na to nie ma.

Co do opowiadania że auto malowane... no i co z tego? Dorabiam handlując autami, uwierzcie mi że znalezienie nie malowanej z przed tylu lat jest niemal nie możliwe. Nawet jak nie wyjdzie na mierniku, nigdy nie ma gwarancji. Poza tym w czym to przeszkadza? Kwestia jak auto było zrobione, czy podłużnice prostowane, co było zniszczone etc.