Mówicie tylko o tym że w dzisiejszych czasach rynek musi napędzać rynek, musi się coś psuć by produkować nowe i tak w kółko by ludzie mieli pracę.

Czy zwrócił ktoś uwagę, że dzięki tym starym niezawodnym Audi, BMW, Mercedesom i Jaguarom, ludzie spełniają swoje marzenia?
Nie każdego w dzisiejszym świecie stać na nowy luksusowy samochód, a ktoś połowę życia pracuje by kupić ten upragniony E32, E38 czy A8 i ma i jeździ i dba, bo po prostu one nadal jeżdżą.


Za te 15-20 lat nasze dzieci jak nie będą zarabiać miliony to nie będą kontynuować naszej tradycji (mówię tutaj o użytkownikach starych aut e32 e38 i inne którzy je kupili bo kochają, lub kupili bo na nowe nie stać), no bo co, mogą sobie kupić karoserię z takie F 750 albo nowej G, bo silnika już nie będzie.

No i tutaj najważniejsze, że nikogo to nie obchodzi, bo nie po to jest rynek, tylko po to by nabijać kasę na nowych autach.