Ha ha ha . nie mój rozsądek jest tematem dyskusji - ale chetnie Ci odpowiem , ale jak znam życie to mi jakiś MOD nakopie w cztery litery za śmiecenie
Osobiscie uważam , że mi go nie brakuje - znaczy rozsadku . wiesz w moim krótkim życiu mam juz nalatane około 2 miliony kilometrów - wszystkim , od motocykli , również wyczynowo przez tiry , autobusy i inne wynalazki , jak przejazdy vipowskie w kolumnach uprzywilejowanych , lub solo samochodami ważącymi blisko 4 tony , ze już o specjalnych szkoleniach organizowanych na torach wyscigowych europy przez M Gmbh nie wspomne - ostro zaczynałem jezdzic scigajac sie jako młody chłopak na gokartach i tak mi zostało do dzisiaj . przy tych moich dwoch milionach kilometrów miałem dwa wypadki - raz kobieta zajechała mi drogę jak jechałem 60 km/h na dwóch kółkach i skonczyło sie na piekarskiej urazówce - to taki szpital u nas na slasku który składa połamańców - a drugi wypadek miałm jak mi gosciu wjechał w dupę gdy stałem za ostatniego w korku . wbił mnie w tego co stał przede mną , wypchnął mnie na pas dla przeciwnego kierunku pod jadacego z naprzeciwka tira który wlókł mnie do tyłu pod soba 200 metrów . zawsze staram sie jezdzic na 75% swoich możliwosci nie przekraczając cienkiej bariery która jest medzy dynamika a brawura . wiem jaką miałem przyczepność , wiem jak zachowywało mi sie auto , wiem jaka miałem widocznośc i gdzie przed nami były inne pojazdy . wiec badz uprzejmy nie mówic mi o rozwadze i rozsadku jak Cię tam nie było - no chyba , że jestes z gatunku tych co to wiedza wszystko najlepiej - wtedy możesz szmiało do mnie podbijać nawet w kwestii tej że nie powinienem wyprzedzac z prawej strony jak jakis zawalidroga jedzie na lewym skrajnym pasie gdy dwa pozostałem sa wolne