Szczęsny zrobił to co mógł. Wina nie jest jego tylko obrońców, którzy zamiast go wspomagać to latali nie wiadomo gdzie. To, że Tytoń obronił też nie oznacza, że wielki bohater. Jedyny, który coś robił to Lewandowski ( przynajmniej w 1 połowie ). Lepszy remis niż przegrana, chodź Polacy mieli duże szanse na wygraną. Rosja poszła jak burza z Czechami. Będzie ciężko. A trener Smuda.... zmiany chciał dopiero 2 min przed końcem...




Odpowiedz z cytatem