jezdzilem e36 320 w automacie, trzymal go na obrotach chyba gdzies do 2000 tys zanim zmienil bieg i wrazenie mialem takie ze wiecej buczal jak jechal. wieksze dodanie gazu niemal zawsze konczylo sie redukcja co mnie irytowalo. jestem fanem automatow, natomiast z persektywy czasu uwazam ze do automatu musi byc silnik o duzej pojemnosci, wolnoobrotowy, wtedy jedzie a nie tylko buczy na obrotach.
oryginalne radio uwazam za duza zalete w tych autach. pieknie sie komponowalo z wnetrzem i naprawde ladnie gralo. co do montazu ringow w tych autach to u mnie zaczely sie okropnie parowac lampy po tym jak je kiedys rozebralem do czyszczenia, wydawalo mi sie ze naprawde starannie to zrobilem