Po pierwsze: odwołuj się! Zawsze!

Najpierw dają ochłapy - może klient się zatka. A jak się odwołasz to nagle dają więcej. Ja za głupią wygiętą felgę 17 cali w E36 dostałem grubo ponad tysiaka (nie pamiętam już ile).
Oczywiście wszystko zależy też od tego, jaka to firma ubezpieczeniowa. Jak dziadoska, to będzie słabo płacić.

Możesz odwołać się, że auto jest warte więcej na podstawie ceny rynkwej modelu z takim samym wyposażeniem i stanem technicznym sprzed wypadku (załącz przykładowe oferty z allegro, ebay, mobile.de...) i żądasz zadośćuczynienia właśnie w tej kwocie, bo tak na serio ubezpieczyciel powinien zlikwidować szkodę a nie tylko ją trochę zmniejszyć.
Możesz potem jeszcze kombinować z niezależnymi rzeczoznawcami i załączać ich opinie.