Niestety musze wszystkich zasmucic... Dzwonil do mnie przed chwila mechanik i oznajmil ,ze szlag trafil panewki... Ehh nie ma to jak zaczac poniedzialek od dobrych nowin.
Niestety musze wszystkich zasmucic... Dzwonil do mnie przed chwila mechanik i oznajmil ,ze szlag trafil panewki... Ehh nie ma to jak zaczac poniedzialek od dobrych nowin.
Czyli miałem rację. Coraz więcej mam do czynienia z panewkami w M30, wygląda na to, że przebiegi rzędu 500 tyś to maks tego silnika niestety. Pocieszające w tym wszystkim jest to, że to najtańszy w zakupie silnik do e32, skontaktuj się z Adamem z Raszyna, BMW Auto Classic Serwis, ostatnio ktoś z forum robił tam przekładkę padniętego M30. Koszt nie był kosmiczny, a jeszcze długo pojeździsz, a Adam załatwi Ci dobry silnik bez problemu. Nie ładuj się w e38 jeżeli nie masz pieniędzy, bo prędzej czy później złapie Cię inna kosztowna usterka. Jeżeli wszystko jest ok z Twoim e32 to ja bym sobie je zostawił. Daj sobie również spokój z gazem, to nie jest sposób na obniżanie kosztów eksploatacji tak starych aut.
Na koniec, załatw sobie jak najszybciej garaż, bo jeszcze parę lat i auta nie będzie. Zacznie szwankować elektronika plus wychodzić rdza, te auta mają dobrą blachę, ale nie po dwudziestu latach.
Ostatnio edytowane przez ttrol ; 21-05-2012 o 17:33
pozdrawiam Bartek
Wygląda na to że same zakatowane trupy trafiasz.
Nie chce mi się zgłębiać przeliczników stojących za założeniami tego twierdzenia, ale w normalnie użytkowanym M30, 500 tys to 2/3 żywotności.
Nie zasłyszane, nie powtarzane, nie z fejsbuka nawet, tylko z własnego warsztatowego ślęczenia.
Czarne e32 w benzynie!