To ja zaczynam :)
Jak ktoś ma dosyć prażenia się na jajorkach itp, proponuję północ Norwegii. Ja siedzę sobie teraz w Tromso (jakieś 300-400km za kołem podbiegunowym). Piękne widoki, słoneczko 24 na dobę, renifery biegają po drogach. Warto zaglądnąć do Finnsnes, Alty, obowiązkowo na Nordkapp. Można się oderwać od rzeczywistości. Krajobraz jest na prawdę niesamowity: morze, góry pokryte śniegiem, i cały czas popylające renifery :) Generalnie szwędanie się po Skandynawii to dobry plan, bo czasami można się poczuć jak na księżycu. Co do kosztów to ja jechałem Corsą C 1.4 90KM i jadąc spokojnie (tzn przestrzegając wszystkich ograniczeń) w 2 osoby i jakieś 200kg bagażu, średnie spalanie wyszło 6.2. Trzeba liczyć że jednak jedzie się troche pod górę no i klime też trzeba odpalić, tak więc koszt benzyny to w naszym przypadku jakieś 900zł w jedną stronę. Trasa jaką jechaliśmy to Kraków- Gdynia, potem prom do Szwecji- Karlskrone (270zł za zwykłe auto i do 5 osób, kajuta płatna od ok 60-70zł za osobę, ale w sezonie wakacyjnym prom może być ponad 2 razy droższy), dalej Sztokholm, Gavle, Ornskoldsvik, zjazd na E10 w stronę Kiruny i prosto na Narvik w Norwegii. Z Krakowa do Tromso wyszło 2762km. Można też pojechać na Niemcy, Danię i tam jakimiś mostami dostać się na drugą stronę wody. 3 opcja to Litwa, Łotwa, Estonia i potem przez Finlandię. Paliwo w Szwecji to ok 5zł za litr, w Norwegii 6zł i ciągle drożeje :) Ogólnie Szwecja jest ze 2-3 razy droższa niż Polska, a Norwegia 2-3 razy droższa od Szwecji. Tak więc tanio na pewno nie będzie, ale na prawdę warto, bo można poczuć się jak na końcu świata. Z pewnością żadna jajorka nie zapewni takich wrażeń jak północna Skandynawia. Jakby ktoś miał jakieś pytania to najlepiej pisać na pw.




Odpowiedz z cytatem