Możesz iść ze swoim "mechanikiem" na ugodę. Zabierasz auto do kogoś kto wie co i jak a on pokrywa koszty transportu, naprawy i montażu i nie będziesz mu robił problemów. Nie rozumiem dlaczego podjął się zadania, o którym nie ma zielonego pojęcia. Jeśli będzie z Tobą dyskutował to wytłumacz, że fachu powinien się uczyć w szkole i na praktykach a nie w zarejestrowanym zakładzie na Twoim samochodzie i postrasz rzeczoznawcą i sądem. Mam nadzieję, że ktoś normalny Ci to wszystko poskłada do kupy, auto będzie śmigać a Ty nie narazisz się na większe koszty. Powodzenia.