Ja ostatnio wróciłem z wojaży świątecznych, które odbyłem VW passat b5 kombi...z racji stanu mojej Buni. (Spokojnie, robi się). Wsiadłem do Czarnulki, wcisnąłem gaz i pomknąłem po mieście...BAJKA...nie ma porównania do żadnego auta, które prowadziłem w swoim życiu.:dirol: