W takie urządzenie kompletnie nie ma sensu inwestować (ciężko to nawet inwestycja nazwać). Chipować... hmm jest sens tylko wtedy jeśli masz pewność, że nie jest to wrzucany "gotowiec" przez kogoś kto nagle poczuł chęć zostania tunerem, a wcześniej przez 15 lat hodował pomidory. "Chipująć" u kogoś auto najlepiej jest poprosić np. że chcesz ciut więcej "góry" ew. że chcesz żeby wyrównać Ci chcarakterystkę reakcji na pedał gazu, jeśli ktoś robi chipy samemu, to bez problemu wykona modyfikację spełniając Twoje "zachcianki", a "wrzucacz gotowców" bedzie się zasłaniał wykresem i nie bardzo będzie chciał zrobić "indywidalne modyfikacje".
Zasada jest prosta: Tuning - TAK, Partactwo - NIE!
Pozdrawiam
Kuba





Odpowiedz z cytatem