-
Zaawansowany Użytkownik
To nie tyczy się tylko Dubaju. Byłem w Libii na misji i nasluchalem się o polaczkach pracujących tam przez lata. Za czasów Kadafiego można było nieźle nachapac się kasy. Problem w tym, że ta kasę trzeba było wydać w Libii :) więc kupowalo się tam wypasione fury i chawiry. Kokosów nie można było wyprowadzić poza granicę, chyba że pracowało sie w Polskiej firmie operujacej na terenie republiki. Teraz gdybym podpisalbym kontrakt na 2 lata z kliniką w Thrypolisie na takich samych warunkach jak np. 20 lat temu nasi rodzice, to jezdzilbym lisingowanym e66 na libijskich numerach :] BAJA taki układ!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum