Hmm nie wiem jak wy ale dla mnie wyglada to tak ze wiatr wyrwal mu te drzwi i uderzyl drzwiami w ruszajacy autobus... Postawcie sie w na miejscu kierwcy autobusu- jak chlop mial ominac te drzwi?? Przeciez Kornat wespol z wiatrem otworzyli je dopiero jak autobusowi zostal metr do miniecia auta.
Moim zdaniem wina kierowcy autobusu nie do konca jest taka ewidentna.





Odpowiedz z cytatem