Siedzi sobie studencik w barze w okolicach Rynku Głównego w Krakowie.
Podchodzi do niego napalona dziewucha i próbuje poderwać:
- Czeeść, czym tu przyjechałeś?
- Trójką.
- Och... Beemką?
- Nie, tramwajem...
Siedzi sobie studencik w barze w okolicach Rynku Głównego w Krakowie.
Podchodzi do niego napalona dziewucha i próbuje poderwać:
- Czeeść, czym tu przyjechałeś?
- Trójką.
- Och... Beemką?
- Nie, tramwajem...
Okres i wypłata... jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma to znaczy, że ktoś was zdrowo wyruchał...