Klient wysłał do dystrybutora zamówienia na wiele różnych towarów za duże pieniądze.
Dystrybutor zauważył jednak, że ten klient ma nieuregulowane płatności za wcześniejsze dostawy. Dlatego specjalista ds. windykacji wysłał do klienta wiadomość:
,,Nie możemy wysłać nowej dostawy, dopóki nie zapłacicie za poprzednie.''
Odpowiedź nadeszła następnego dnia: ,,Proszę anulować to zamówienie, nie możemy czekać tak długo.''


Szeregowy lotnictwa USA Jones został przydzielony do centrum rekrutacji, aby doradzać młodym żołnierzem w sprawie ubezpieczeń dla wojskowych.
Nie minęło wiele czasu i kapitan Smith, przełożony Jones’a, zwrócił uwagę na jego znakomite wyniki w sprzedaży ubezpieczeń. Skuteczność była niemal 100-procentowa.
Kapitan postanowił sprawdzić, skąd one się biorą. Ukrył się za kotarą i słuchał jak Jones rozmawia z młodymi rekrutami. Szeregowy zaczynał standardowo, od przedstawienia ogólnych warunków ubezpieczeń. A potem mówił:
- Jeśli wykupisz ubezpieczenie dla żołnierze i zginiesz w walce, rząd będzie musiał zapłacić twojej rodzinie 200 tys. dolarów. Jeśli nie masz ubezpieczenia i polegniesz na polu walki, maksymalne odszkodowanie wynosi 6 tys. dolarów. Jak myślisz kogo najpierw będą wysyłać do walki?


Pracownik mówi do przełożonego:
- Muszę dostać podwyżkę. Cztery firmy nie dają mi spokoju...
- Dobrze, dostanie pan, ale proszę mi powiedzieć, co to za przedsiębiorstwa.
- Elektrownia, gazownia, telekomunikacja i spółdzielnia mieszkaniowa.


Amerykanin, Polak, Szkot i Norweg mieli wypadek samochodowy, szybko odwieziono ich do szpitala, jednak w czasie transportu wszyscy zmarli. Tuż przed włożeniem do worka na zwłoki Amerykanina ten nagle otwiera oczy. Lekarze zdumieni pytają co się stało:
- Widziałem piękne światło, widziałem obok siebie Polaka, Szkota i Norwega. Zatrzymaliśmy się wszyscy przy Bramie gdzie czekał św. Piotr. Popatrzył na nas i powiedział, że jesteśmy za młodzi by umierać. Poprosił więc o wpłatę na rzecz nieba w wysokości 50$ po czym miał nas odesłać na ziemię. Wyciągnąłem więc 50$ z portfela, dałem św. Piotrowi i znalazłem się tutaj.
- A co z pozostałymi??? - dopytują się lekarze.
- Ostatnie co widziałem to Szkot kłócił się o cenę, Norweg rzekł, że państwo za niego zapłaci, natomiast Polak powiedział, że poczeka na promocję.



Interpretacja przepisów prawnych:
Dwóch urzędników weszło do baru. Zamówili po drinku, po czym wyciągnęli z teczek po kanapce i zaczęli jeść. Natychmiast pojawił się przed nimi właściciel baru.
- Panowie, bez przesady, nie możecie tu jeść swoich kanapek.
Urzędnicy wzruszyli ramionami i zamienili się kanapkami.


Sekretarka odbiera telefon:
- Niestety szef jest na naradzie, ale jeśli ma pan bardzo pilną sprawę, to go obudzę.