Mała firma w USA podupada finansowo. Szef przychodzi do swych kilku pracowników.
- Wiecie, że nie wiedzie się nam ostatnio najlepiej. Niestety, muszę kogoś zwolnić. Nie podjąłem jeszcze decyzji kogo. Może ktoś z was dobrowolnie odejdzie? Zastanówcie się.
Wszyscy spojrzeli po sobie. Murzyn mówi:
- Mnie nie możesz zwolnić. To byłby rasizm!
- Mnie też nie - mówi jedyna kobieta - to byłby seksizm!
- Mnie tym bardziej - odzywa się kulawy dziadek - to byłaby dyskryminacja niepełnosprawnych!
Spojrzenia wszystkich powędrowały w kierunku młodego, pracowitego człowieka.
- Hmmm - mówi powoli chłopaczek - coś mi się ostatnio zdaje, że chyba jestem gejem...
Sztuka negocjacji:
- Szefie, dostanę podwyżkę?
- W żadnym wypadku!
- Taaa...? Bo powiem innym, że dostałem...
Przeważnie pracownicy najniższego szczebla grają w piłkę nożną.
Menedżerzy średniego szczebla wolą tenis, samo szefostwo zaś gra
tylko w golfa.
Morał: W miarę jak wspinasz się po korporacyjnej drabinie, twoje
kulki się zmniejszają. Pamiętaj o tym!
Pewien fotograf dostał od swej redakcji zlecenie wykonania zdjęć pożaru lasu.
Gdy przyjechał na miejsce, okazało się, że zasięg pożaru jest tak ogromny, że zdjęcia z ziemi nie oddadzą ogromu katastrofy. Zadzwonił więc do przełożonych i poprosił o załatwienie jakiegoś samolotu. Po kilku minutach redaktor naczelny oddzwonił i polecił fotografowi, by udał się na okoliczne lotnisko, gdzie miał na niego czekać już samolot.
Pojechał więc szybko na lotnisko, wybiegł na pas startowy i wskoczył do niedużej awionetki, krzycząc do pilota: "Ruszamy!".
Gdy znaleźli się już w powietrzu, fotograf instruował dalej pilota:
- Podleci pan do płonącego lasu od strony północnej, po czym obniży pan pułap lotu o kilkadziesiąt metrów.
- Ale po co? - zapytał zdziwiony pilot;
- Ponieważ zamierzam zrobić zdjęcia płonącego lasu! Jestem fotografem, a fotograf robi zdjęcia! - krzyknął zdenerwowany pasażer;
Po dłuższej chwili milczenia pilot zapytał nieśmiało:
- To pan nie jest instruktorem latania?




Odpowiedz z cytatem