Czemu dresiarz wozi w bagażniku jelenia? Żeby auto fajnie porykiwało nawet przy 20 na godzinę...

spotyka sie dwoch dresiarzy-bylem wczoraj na randce -i co? - poszlismy do mnie. i co? powiedziala abym zrobil to co robie najlepiej. i co? -Przy***bałem jej z bańki


Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył. BMW zatrzymało się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki. Wysiada z niej dwóch byków: - I co dziadek, przyj...eś... - Tak (cienkim wystraszonym głosem) - Masz kasę? - Nie - A ubezpieczenie? - Nie - A syna? - Mam - To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz... Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi: - I co tatuś???? Przypi**dolił jak cofał?

Dresiarz pokazuje swe mięśnie dziewczynie. Prezentuje biceps: - Co, prawdziwa bomba?! - pyta się. - Tak, bomba - potwierdza dziewczyna. Prezentuje mięśnie pośladków. - Prawda, że bomba? Dziewczyna ogląda dokładnie: - Tak, bomba, ale lont za krótki..

Jaką komórkę powinien sobie kupić dresiarz?
Szarą, żeby mieć chociaż jedną.

co to jest kobieta??? złośliwy dodatek do pi***dy :)






<żwirek> stary.. słuchaj, jaka jazda....
<adrzej> dawaj!
<żwirek> byłem wczoraj na imprezie u Krzyśka
<andrzej> no
<żwirek> i on miał jakieś zioło... czy coś takiego
<wirek> najaraliśmy sie jak świnie...
<andrzej> hehe
<żwirek> a później sie strasznie gorąco zrobiło...
<żwirek> nie wiem, ogrzewanie podkręcili czy coś takiego,
<żwirek> mówie do Krzyśka, żeby okno otworzył albo ogrzewanie przykręcił
<żwirek> a ten do mnie: "Ssssssspierdaaalaaajjjjj"
<andrzej> hehe
<żwirek> mówie, zróbcie coś bo się podusimy!!
<żwirek> no to jeden zrobił... zdjął buta z nogi.. i dawaj, w okno
<andrzej> ale jaja
<żwirek> wiesz jaka ulga...?? norlnie każdy tylko:"Ooo.. nareszcie świerze powietrze..."
<andrzej> ale szyba poszła...
<żwirek> ale najważniejsze było, że mieliśmy czym oddychać... ulga, jakbym pierwszy raz od stu lat oddychał świeżym powietrzem!!
<andrzej> no fakt
<żwirek> ale nie o to chodzi...
<żwirek> budzimy się rano... a tu szyba w meblościance rozbita, but w środku...!!!
<andrzej> ...




Czy wiesz, że...
Jest niemożliwe polizanie własnego łokcia?
Co rok zjadamy we śnie ok. 5 pająków?
27% kserokopiarek psuje się, by ktoś chce skopiować swój tyłek?
Wszechświat ma długość 14 mld lat świetlnych, a mld lat temu tylko 6 mld lat?
95% debilów polizało się w łokieć, lub spróbują to zaraz zrobić?




- BŁAGAM O POMOC - kolega mi powiedział, ze płyta DVD lepiej odbija radar niż zwykła płyta - podpowiedzcie mi proszę, czy mnie nie skłamał, bo jeśli rzeczywiście to jest prawda, to czy w każdym hipermarkecie jak pojadę do miasta będę mógł taka płytę kupić? Na razie używam zwykłej płyty i jestem zadowolony - nie dostałem żadnego mandatu!

Odpowiedź 1.:
- Powieś sobie jeszcze trzy takie płyty - już z daleka będzie widać, że jedzie idiota.

Odpowiedź 2.:
- Fakt, oni swoich nie zatrzymują.

Odpowiedź 3.:
- Jako ze płyta DVD ma większą pojemność, tak przy większej prędkości płyta ta lepiej działa. Tylko pamiętaj, ze strona przeznaczona do zapisu musi być skierowana w stronę policjantów, bo inaczej spowoduje wzrost prędkości pokazywanej przez radar. Sam stosuje 3 płyty DVD, 2 analogowe (tak na wszelki wypadek) i krawat samoobrony na ewentualne blokady. Pozdrawiam.

Odpowiedź 4.:
- To prawda, w nowej wersji samolot F-117A ! pokryty jest cały płytami DVD i dlatego jest niewykrywalny dla radarów

Odpowiedź 5.:
- Nie jestem pewien z ta płytą DVD, nie próbowałbym, najlepiej stosować sprawdzone sposoby, polecam płytę gramofonowa, ona ma większą powierzchnię i bardziej rozprasza wiązkę z radaru.

Odpowiedź 6.:
- Powieś CD, DVD, FDD, HDD, memory stick i ZIPa, to na pewno żaden policjant Cię nie zatrzyma, bo jak Cię zobaczy zza zakrętu to umrze ze śmiechu.

Odpowiedź 7.:
- Najlepiej radar odbija płyta chodnikowa. Tylko trzeba nią rzucić w radar z dużej odległości, zanim Cię ustrzeli, a do tego trzeba sporo krzepy..





Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ją jakoś owocnie zainwestowali. Na drugi dzień przepytuje dzieci. Asia mówi:
- Kupiłam słodką bułeczkę, zjadłam ją a drobinki dałam kurce, by nam znosiła jajka.
- Bardzo ładnie - powiedziała pani. Zgłosił się Pawełek:
- A ja kupiłem brzoskwinię, zjadłem ją a pestkę zasadziłem, by z niej wyrosło drzewko. Pani była zachwycona:
- Świetnie! Ostatni się zgłosił Jaś:
-Ja kupiłem kaszankę. Pani się zaciekawiła:
- A jak zaowocowała twoja inwestycja?
- Najpierw się nią seksualnie zaspokoiła moja siostra, potem ją zjedliśmy i patyczkami podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka jako prezerwatywę, rano do niego wszyscy nas****śmy i mama poszła kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą. A tu jest pani złotówka.




Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że
byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił
kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie
młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił
rzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie
parę majtek.
Podczas pakowania ekspedient zamienił te dwa zakupy tak, że siostra
dostała rękawiczki, a ukochana majtki.
Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii
dołączając następujący list:
Kochanie, Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ
zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał
kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już
nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak
ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą
nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone.
Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglądała naprawdę elegancko.
Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich
przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie
zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie
będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je
całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy
wieczór.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak, by widać
było trochę futerka.


Jak piją alkohol przedstwiciele różnych zawodów:
Anorektyk......................- nie zagryza
Egzorcysta.....................- pije duszkiem
Grabarz.........................- pije na umór
Higienistka.....................-pije tylko czystą
Ichtiolog....................... - pije pod śledzika
Kamerzysta....................- pije, aż mu się film urwie
Ksiądz................................- pije na amen
Laborant..................- pije, aż zobaczy białe myszki
Lekarz................................- pije na zdrowie
Matematyk..........................- pije na potęgę
Ornitolog............................- pije na sępa
Pediatra..............................- po maluchu !
Perfekcjonista.....................- raz a dobrze
Pilot........................- nawala się jak messerschmitt
Syndyk...............................- do upadłego
Tenisista.............................- pije setami
Wampir..............................- daje w szyję
Członkinie Koła Gospodyń ......- piją, tańczą i haftują


zapożyczone z innego forum