Znam osobiście taki przypadek, że koleś poszedł z kasą w reklamówce do salonu Merca i chciał S class kupić

ubrał się w dres i trampki, bo chciał zobaczyć reakcje pracowników i wybrał najdroższe auto które stało jako demo i powiedział że chce to i żadne inne i chce je zaraz

Oczywiście zlali kolesia ciepłym moczem i zlewali do momentu jak nie poprosił o rozmowę z dyrem salonu i nie pokazał kasy - oczywiście auto kupił to które stało od ręki i zapłacił kasą

Więc nie tylko w Chinach takie rzeczy :)