Jako żona nie potrafiłam się powstrzymać ;)
Sposób na żonę

Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden
skarży się drugiemu.

- Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu
i wtaczam go do garażu, zdejmuje buty, skradam się na piętro,
przebieram sie w łazience. Ale ona zawsze się budzi
wydziera na mnie, ze tak późno wracam.

- Masz złą technikę. Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu,
trzaskam drzwiami, tupie nogami, wpadam do pokoju, klepie ja w
tyłek i mówię:

"Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje, że śpi.