W aucie gaźnikowym naciskam gaz i silnik wchodzi na obroty. W nowoczesnym, superekologicznym pojeździe na te obroty trzeba poczekać i to sporo. Czasem mam wrażenie, że tam pod maską siedzi taki typ z ołóweczkiem i liczy: „jeżeli odczyt z przepływomierza to 3,3 V, TPS to 50%, prędkość obrotowa 2348, a temperatura 22′C, to dawka paliwa będzie… czekaj… tu dwa, razy siedem, pięć w pamięci, czyli dwadzieścia cztery… plus dwanaście… razy… eee… DOBRA, SIEDEMNAŚCIE KOMA CZTERY! POLEWAJCIE, WTRYSKIWACZE!”.



Wraca mąż z delegacji i zastaje żonę z
młodym kochankiem w łóżku. Na widok
mężczyzny młodzieniec zrywa się z łóżka,
ucieka w popłochu do łazienki, chwyta
ręcznik i obwiązuje nim biodra.
Rozwścieczony facet też wpada do łazienki i
krzyczy:
-NIEEEEEEE!
-Boże, on go zabije - myśli przerażona
kobieta i biegnie za nimi.
Patrzy a tam mąż szarpie za ręcznik którym
owinął się kochanek i krzyczy:
-Popierdoliło cie człowieku? Ten jest do
twarzy!