Pokaż wyniki od 1 do 10 z 3401

Wątek: Humor:)

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1
    Zaawansowany Użytkownik Awatar BRABUS
    Dołączył
    Jul 2009
    Posty
    864
    BMW
    E32 735iL & Espace4 & K1200RS ;)
    Skąd
    Mwek

  2. #2
    Konto zablokowane
    Dołączył
    Nov 2010
    Posty
    513
    Skąd
    Wyszkow/Oslo
    Co jak co ale nigdy żadna kobieta nie bedzie jezdzić moim samochodem a dlaczego? wyżej jest przykład :D

  3. #3
    Konto zablokowane
    Dołączył
    Nov 2010
    Posty
    513
    Skąd
    Wyszkow/Oslo
    Gabinet lekarski w przychodni rejonowej w Rejowcu Fabrycznym. Akurat czwartek, więc przyjmuje psychiatra. Wchodzi gościu - na oko jakieś 47 lat, grubawy, łysiejący na czubku głowy, w okularach, ma pekaesy. Zezuje i przegina głowę na lewo.
    - Na co się Pan uskarża? - pyta lekarz.
    - Żo-żo-żona mi sieeeee pu-pu-puszcza!
    - A gdzie teraz wiernej szukać? - mówi lekarz.
    - Sy-sy-syn włóczy się i chu-chu-chuligani.
    - No, ale jeszcze nikogo nie zabił, nie?
    - No-no-no iii... sz-sz-szczam w nocy do łó-łó-łóżka.
    - Spróbujemy zaradzić. Proszę łykać nervosal dwa razy dziennie i przyjść za dwa tygodnie.
    Po dwóch tygodniach koleś przychodzi. Roześmiany, dżinsy czerwone, sweterek w romby.
    - Co słychać? - pyta medyk.
    - Wporzo.
    - Jak żona?
    - Puszcza się. Ale gdzie teraz szukać wiernej?
    - Synalek?
    - Rozrabia. Ale nikogo nie zabił.
    - A jak tam w nocy?
    - Szczam. Ale do rana zawsze zdąży wyschnąć.


    Przyszedł ojciec z 5-letnim synkiem do sklepu z zabawkami. Chodzą, wybierają, mały grymasi. Nagle spostrzega zarąbiastą zabawkę. Tylko, że drogą. Ojciec alternatywnie pokazuje mu tańszą, ale gnojek (wychowywany przecież bezstresowo) nie chce o tym słyszeć. I zaczyna jazdę - wali się na podłogę, uderza
    głową o posadzkę, krzyczy, wyje - sajgon totalny.
    Zwabiony krzykiem, przychodzi koleś w zielonych brylach:
    - Proszę pana, jestem dziecięcym psychologiem! Moim zadaniem jest rozwiązywać takie właśnie sytuacje!
    - Czyń Wać swą powinność - wzdycha ojciec.
    Facet podbiega do dzieciaka i szepce mu coś na ucho. Dzieciak przestaje histeryzować. Bierze tańszą zabawkę i cichutko staje przy tatusiu.
    - Mistrzu, jak żeś pan to uczynił?
    - Aaa... Powiedziałem, że jak się nie uspokoi to kopnę go w dupę i urwę mu ucho.


    Wrócił syn z pracy w Anglii na swoja wieś. Zwraca się do niego ojciec:
    - Idz rozrzuć gnój.
    - What? - pyta syn.
    - Łot krowy i łot konia - odpowiada ojciec.


    Bacę zaproszono w karnawale na bal przebierańców. Znajomi pytają go za co się przebierze?
    - A za łoscypka.
    - A jak to baco, za oscypka?
    - A siądę se w kąciku i będę śmierdział.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •