-
Vip
Vip
Przychodzi facet do teatru, idzie do szatni, do szatniarki:
- Proszę powiesić mój płaszcz.
- Nie powieszę. Nie ma pan wieszaczka...
- To za kaptur pani powiesi...
- Nie powieszę. Nie ma pan wieszaczka...
- Ale zaraz przedstawienie się zacznie!
- Nie zacznie się. Proszę spojrzeć - tam siedzą aktorzy i przyszywają wieszaczki...
Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydatów: matematyka, filozofa, ekonomistę i prawnika. Pierwszy na rozmowę kwalifikacyjną do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, jeżeli spojrzymy na to pod kątem matematyki to 4, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę zysków korporacyjnych... itp. itd.
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem.
Następnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by się zastanowić nad symboliką liczby dwa... można by zacząć od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by też pomyśleć o aspektach znaczenia połączenia obu dwójek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i słyszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaciąga żaluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogląda prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma być?
Kryzys. Spotykają się dwaj właściciele firm:
- Słuchaj, ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję?
- Nie.
- I ja też nie. A oni i tak przychodzą do pracy?
- No przychodzą.
- U mnie też.
- Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?
Pracownik pewnego biura miał ogromne problemy z zaśnięciem w nocy. Kiedy udawało mu się w końcu zasnąć, spał zbyt długo i spóźniał się do pracy.
Jego przełożony, widząc ciągłe spóźnianie się, zagroził mu zwolnieniem.
No to poszedł ów pracownik ze swym problem do lekarza, a ten przepisał mu jakieś pigułki.
Gdy wrócił do domu, wziął je, zgodnie z zaleceniem, położył się do łóżka i od razu zasnął.
Obudził się wczesnym rankiem, spokojnie zjadł śniadanie i poszedł do pracy.
Gdy dojechał do biura, udał się od razu do szefa, by pochwalić się punktualnością:
- Panie kierowniku!, widzi pan? Jestem pięć minut przed czasem!
- Widzę, widzę - odpowiedział kierownik - Tylko niech mi do cholery pan powie, gdzie się pan, kurde podziewał przez ostatni tydzień?!
Spotyka się dwóch kumpli, i jeden w trakcie rozmowy ze zdziwieniem zauważa fioletowe "limo pod okiem" kolegi:
- stary, co Ci się stało???, masz oko jakby ci cegłą spadła.
- A wiesz, wczoraj moja Basia nabierała ze skrzynki jabłka. Jak się pochyliła, i tak ponętnie zaczęła ruszać tyłkiem. Kurde nie wytrzymałem, musiałem ją mieć !!!
- No i co, nie ma już ochoty?
- No niby ma, ale się wydarła, że nie w Tesco!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum